Nie milcz, to tak boli. Każda chwila bez dźwięku Twojego głosu uderza we mnie, rozpryskuje się w małe kawałeczki, wbija się we mnie, i znowu, i znowu, i znowu… Nie mów też nic, to też tak boli. Twój głos mnie utula, niczym boa, żeby zaraz mnie udusić, pozbawić oddechu, zmysłów, i znowu, i znowu, i znowu… Najlepiej odejdź, zniknij, nie pokazuj się, nie kocham Cię już.
I'm here, I like it. It's hurts, but I love it.
♥ ♥
OdpowiedzUsuń